Mam na imię Ewa. Z zawodu jestem pielęgniarką, a z zamiłowania rękodzielniczką. Jest to moja pasja, zajmuję się nią od wielu lat i nie wyobrażam sobie bez niej mojego życia.
Kategorie: Wszystkie | Wzory i schematy
RSS
środa, 10 lutego 2010
Wracam po długiej przerwie

Miałam sporą przerwę, ale wracam, nie wiem na jak długo,bo mam niewiele czasu na pisanie bloga. Robótki idą mi powoli, ale zawsze coś mam na "warsztacie". Ostatnio zrobiłam dla córki szalik i czapkę, mam tylko zdjęcie szalika. Dziewczę jest zadowolone, a to najważniejsze i wreszcie zaczęła nosić czapkę, wcześniej żadna się jej nie podobała.

Od jakiegoś czsu zainteresowało mnie tworzenie biuterii, bardzo mi się to podoba, można sobie zrobić biżuterię taką jaka jest w tej chwili potrzebna, bez biegania po sklepach. Moje pierwsze prace wyglądają tak:



wtorek, 21 kwietnia 2009
Coś sympatycznego.

Dzisiaj spotkala mnie mila niespodzianka. Otrzymalam przyjacielskie wyróżnienie od kiwi  z blogu http://made-of-wool.bloog.pl

Jest dla mnie szczególie ważne z tego powodu, że jest przyjacielskie. Bardzo Ci za nie dziękuję.

Ja chcialabym je przyznać dla:

1. Uli  http://ullak.blog.onet.pl

2. Czarcika http://czarciepsoty.blog.onet.pl

3. Kasi http://kyrelka.blogspot.com

4. Ewy http://ewciaks.blox.pl

5. Marzeny http://marzenaj.blox.pl

6. Ani http://persjanka.blog.onet.pl

Te blogi odwiedzam prawie codziennie, dlatego uważam je za zaprzyjaźnione, co nie oznacza, że nie cenię i nie podglądam innych . Pozdrawiam  wszystkich odwiedzających mój blog :)

wtorek, 17 marca 2009
Mój pomysl na zieloną bawelnę.

A oto on

środa, 11 marca 2009
Rambling Rose i inne...

 Przyjemnie się robiło ten sweterek ale niestety jest trochę za szeroki, mogłam go bardziej dopasować w talii. Chodzę w nim jednak i nie zamierzam przerabiać. Ogólnie mam tendencję do robienia dla siebie za szerokich sweterków. Niby robię według wymiarów, ale chyba powinnam je trochę zmniejszać, bo dzianina jest przecież elastyczna, może wtedy będzie dobrze.

Ostatnio mam w głowie wielki bałagan robótkowy.Najchętniej robiłabym wiele rzeczy na raz, chwilami mam słomiany zapał. Mam rozpoczęte dwa szale z moherku i na obydwa straciłam zapał. Jeden z nich jest na takim oto etapie

 Zrobiłam 3 czapki z daszkiem i dwa szyjogrzejki oraz torebkę, która też nie jest dokończona, bo nie mam pomysłu na zapięcie. To jest jedna z czapek:

Zachciało mi się zieleni, więc kupiłam zieloną Sonatę i zieloną włóczkę bawełnianą Miya. Nie mam jednak konkretnego pomysłu na wykonanie, a tak bardzo chcę zielonego.

Obecnie przeszukuję zasoby internetu, może coś znajdę.

Bolerko z szarej Sonaty oddałam właścicielce i nie zdążyłam zrobić zdjęć.

 

 

 

sobota, 31 stycznia 2009

Obecnie robię Rambling Rose Cardigan z włóczki Dalia, kolor- dżins, dzięki nieocenionej pomocy Kath. Jestem na takim etapie roboty:

Gdyby nie pomoc Kasi nie wiem czy zaczęłabym robótkę. Opis mam po angielsku (również od Kasi) i schemat wzoru był dla mnie nie jasny. Zrobiłam z dziesięć próbek i ciągle było coś nie tak. Okazało się, że nie znany mi dotychczas symbol v w kratce oznacza, że jest to oczko brzegowe, które zdejmuje się z drutu bez przerobienia. Zawsze tak robię, żeby brzeg był ładny i łatwiejszy do zszycia. Ale na szczęście Kath wyjaśniła mi o co chodzi i robótka poszła do przodu.

Znajoma poprosiła mnie o zrobienie takiego bolerka

Moja szydełkowa wstawka będzie się trochę różnić od tej oryginalnej.

Bardzo podoba mi się to bolerko i zabieram się za robotę. Powstanie z szarej Sonaty.

Ku mojej radości w Garnstudio zamieścili opis do żółtej tuniki, zdjęcie umieściłam we wcześniejszym wpisie. Tunika musi jeszcze poczekać, ale na pewno kiedyś ją zrobię. 

 

sobota, 24 stycznia 2009
Nowe modele.

Bardzo spodobały mi się nowe modele ze strony  www.garnstudio.com . Niestety nie są dostępne do nich opisy.Najbardziej zachwyciła mnie ta oto tunika

oraz taki sweterek

 Ciekawe kiedy zostaną zamieszczone opisy do tych sweterków.

Top ze spuszczanymi oczkami zakończyłam, ale jeszcze się nie cieszę. Muszę najpierw wszystko pozszywać i wtedy się przekonam czy to już rzeczywiście koniec.Jedno jest pewne : nigdy więcej nie będę robić tego topu.

 

 

Top ze spuszczanych oczek.
Mam dość wyżej wymienionego. Już drugi raz muszę spruć część tyłu i przodu do pach, bo nic nie pasuje. Pierwsza wersja była robiona w/g schematu z Sandry 6/2008, ale niestety moja włóczka jest cieńsza i mimo przeliczania oczek, nie wyszło tak jak trzeba. Postanowiłam zmodyfikować ten model i zrobiłam po swojwmu, ale i tak nie wyszło jak trzeba. Sprułam więc wszystko do pach i zaraz zabieram się do trzeciego podejścia. Najgorsze, że goni mnie termin. Musi być gotowy na poniedziałek. Jak się z nim uporam to przedstawię Wam brzydala.
poniedziałek, 19 stycznia 2009
Tunika Bonsai.

Zrobiłam ją w grudniu, ale do tej pory nie mogłam się zabrać do umieszczenia jej na blogu. Dzisiaj mam dziń wolny w pracy, więc skorzystałam z tego i zasiadłam do komputera. A oto ona

Trochę za bardzo rozjeżdża się ba biuście, muszę coś wymyśleć żeby to zmienić. Ogólnie jestem z niej zadowolona. Obecnie pracuję nad topem ze spuszczanych oczek z Sandry 6/2008 model 22. Już niedługo go skończę i na pewno się pochwalę. Jeżeli chodzi o chwalenie się, to nie omieszkam napisać, że zdałam egzamin na prawo jazdy. Jestem baaaaaaaaaaardzo szczęśliwa i nie mogę się już doczekać kiedy dostanę ten plastikowy dokument. Oj, nie było łatwo go zdobyć.

Zakupiłam u Uli z  www.zamotane.pl włóczkę, więc będzie nowa robótka.

Pozdrawiam wszystkich w Nowym Roku. Wszystkiego najlepszego, oby nam się dobrze drutowało i wiele pięknych swetrów powstało. Nawet mi sie zrymowało :)

niedziela, 21 grudnia 2008
Życzenia z okazji Świąt Bożego Narodzenia.
W Betlejem na sianku Zbawiciel się rodzi,
niech Wam jak najlepiej w życiu się powodzi,
zaś w Nowym Roku o każdej godzinie,
niechaj nic co dobre Was w życiu nie minie !
 
 

piątek, 05 grudnia 2008

Fioletowy z Kalinki ukończony. Robiłam z podwójnej nitki, bo ta włóczka jest bardzo cienka. A tak wygląda na bezgłowej modelce :)

Rozpoczęłam nową robótkę. Dzięki dziewczynom z forum gazetowego zdobyłam opis tuniki Bonsai. Robię ją z szrej Sonaty, która została mi po ostatnich robótkach. Teraz przed świętami jest coraz mniej czasu na dzierganie, ale zawsze jakaś wolna chwila musi się znaleźć na relaks z drutami w ręku.

poniedziałek, 24 listopada 2008

Turkusowy ukończony, uff... Nie obyło się bez problemów.Zrobiłam stójkę początkowo oddzielnie z zamiarem przyszycia jej, ale gdy była prawie gotowa doszłam do wniosku, że tak nie będzie dobrze. Sprułam więc i nabrałam oczka wokół dekoltu. Efekt nie zadawala mnie do końca, ale trudno. Nie zamierzam już niczego zmieniać. Osoba dla, której go robiłam jest trochę szczuplejsza niż ja (na zdjęciu jestem ja bez głowy:) )więc napewno będzie na niej lepiej leżał niż na mnie.

Fioletowy też już zrobiłam, pozostało jeszcze pozszywać i przyszyć guziczki. Jak będzie gotowy to się nim pochwalę.

poniedziałek, 27 października 2008
Serweta.

A oto moja serweta. Wreszcie zamieszczam jej zdjęcie, chociaż już od dość dawna zdobi moją ławę.

 Szalik warkoczowy dla córki z różowego moherku skończony. Nie zrobiłam zdjęcia. Prosto z drutów trafił na szyję mojej panienki, podobno jest super. Dziękuję Dagmara za świetny pomysł.

Na www.zamotane.pl zamówiłam dwa rodzaje włóczki. Jedna z nich dla znajomej Almina turkusowa ma być wdzianko z krótkim rękawem. Będę robić bez schematu, ze zdjęcia z  gazety. Mam nadzieję, że efekt będzie zadawalający. A ma wyglądać tak:

                                                    

Druga włóczka dla mnie - Kalinka śliwkowa. Będzie z niej podpatrzony u Dagmary ( skarbnicy pomysłów) sweterek. Jestem nim zachwycona.

                                                                    

Model pochodzi z Vogue Knitting Koliday 2008, www.vogueknitting.com

Nie pozostaje mi nic innego jak osto się brać do roboty.

piątek, 26 września 2008
Nowa robótka.

oja nowa robótka to szalik dla córki. Będzie to szalik warkoczowy podpatrzony u Dagi. Kupiłam na  www. zamotane.pl  włóczkę Luna metalic, delikatny moher ze srebrną nitką. Jest śliczna.

Serweta na ławę skończona, wykrochmalona, ale jeszcze nie zrobiłam zdjęcia. Cieszę się, że ją skończyłam. Bardzo nie lubię robienia, prucia i znów robienia.

Córka ciągle mnie pogania z robieniem szalika, ale ostatnio trudno mi znaleźć wolny czas. W końcu do zimy jeszcze daleko. A ja na stare lata postanowiłam zrobić prawo jazdy, więc się uczę. W poniedziałek mam egzamin teoretyczny, mam nadzieję, że zdam. Gorzej będzie ze zdaniem praktycznego. No ale zobaczymy jak to będzie. 

 

 

 

Odsłony strony