Mam na imię Ewa. Z zawodu jestem pielęgniarką, a z zamiłowania rękodzielniczką. Jest to moja pasja, zajmuję się nią od wielu lat i nie wyobrażam sobie bez niej mojego życia.
Kategorie: Wszystkie | Wzory i schematy
RSS
piątek, 05 grudnia 2008

Fioletowy z Kalinki ukończony. Robiłam z podwójnej nitki, bo ta włóczka jest bardzo cienka. A tak wygląda na bezgłowej modelce :)

Rozpoczęłam nową robótkę. Dzięki dziewczynom z forum gazetowego zdobyłam opis tuniki Bonsai. Robię ją z szrej Sonaty, która została mi po ostatnich robótkach. Teraz przed świętami jest coraz mniej czasu na dzierganie, ale zawsze jakaś wolna chwila musi się znaleźć na relaks z drutami w ręku.

poniedziałek, 24 listopada 2008

Turkusowy ukończony, uff... Nie obyło się bez problemów.Zrobiłam stójkę początkowo oddzielnie z zamiarem przyszycia jej, ale gdy była prawie gotowa doszłam do wniosku, że tak nie będzie dobrze. Sprułam więc i nabrałam oczka wokół dekoltu. Efekt nie zadawala mnie do końca, ale trudno. Nie zamierzam już niczego zmieniać. Osoba dla, której go robiłam jest trochę szczuplejsza niż ja (na zdjęciu jestem ja bez głowy:) )więc napewno będzie na niej lepiej leżał niż na mnie.

Fioletowy też już zrobiłam, pozostało jeszcze pozszywać i przyszyć guziczki. Jak będzie gotowy to się nim pochwalę.

poniedziałek, 27 października 2008
Serweta.

A oto moja serweta. Wreszcie zamieszczam jej zdjęcie, chociaż już od dość dawna zdobi moją ławę.

 Szalik warkoczowy dla córki z różowego moherku skończony. Nie zrobiłam zdjęcia. Prosto z drutów trafił na szyję mojej panienki, podobno jest super. Dziękuję Dagmara za świetny pomysł.

Na www.zamotane.pl zamówiłam dwa rodzaje włóczki. Jedna z nich dla znajomej Almina turkusowa ma być wdzianko z krótkim rękawem. Będę robić bez schematu, ze zdjęcia z  gazety. Mam nadzieję, że efekt będzie zadawalający. A ma wyglądać tak:

                                                    

Druga włóczka dla mnie - Kalinka śliwkowa. Będzie z niej podpatrzony u Dagmary ( skarbnicy pomysłów) sweterek. Jestem nim zachwycona.

                                                                    

Model pochodzi z Vogue Knitting Koliday 2008, www.vogueknitting.com

Nie pozostaje mi nic innego jak osto się brać do roboty.

piątek, 26 września 2008
Nowa robótka.

oja nowa robótka to szalik dla córki. Będzie to szalik warkoczowy podpatrzony u Dagi. Kupiłam na  www. zamotane.pl  włóczkę Luna metalic, delikatny moher ze srebrną nitką. Jest śliczna.

Serweta na ławę skończona, wykrochmalona, ale jeszcze nie zrobiłam zdjęcia. Cieszę się, że ją skończyłam. Bardzo nie lubię robienia, prucia i znów robienia.

Córka ciągle mnie pogania z robieniem szalika, ale ostatnio trudno mi znaleźć wolny czas. W końcu do zimy jeszcze daleko. A ja na stare lata postanowiłam zrobić prawo jazdy, więc się uczę. W poniedziałek mam egzamin teoretyczny, mam nadzieję, że zdam. Gorzej będzie ze zdaniem praktycznego. No ale zobaczymy jak to będzie. 

 

 

 

wtorek, 26 sierpnia 2008
Sonatowego szaleństwa ciąg dalszy.

Biały sweter- model z Sandry

 

 fioletowy mojego pomysłu, wzór ażuru ściągnięty z Sandry, trochę go zmieniłam do własnych potrzeb

 

oraz beżowy- mój własny pomysł

Bardzo lubię moje "sonatowe" sweterki. Mam jeszcze szarą i chyba na tym koniec jeżeli chodzi o tą włóczkę.

Wracam!

Dawno nic nie pisałam na moim blogu. Przez wakacje nie specjalnie miałam ochotę i czas na robótki, ale to już się zmieniło. Idzie jesień i wraca moja ochota na dzierganie. Chwaliłam się dosyć dawno moją serwetą na ławę, która niestety do tej pory nie jest dokończona . Doszłam do wniosku, że jest trochę za krótka i trzeba było pruć co mnie zniechęciło do dalszej roboty. Kilka dni temu wróciłam do robienia tej nieszczęsnej serwety i jestem na etapie z przed prucia. Może tym razem uda mi się ją skończyć. Zrobiłam już dawno biały rozpinany sweter z Sonaty, nie zrobiłam jeszcze zdjęcia więc narazie nie mogę się nim pochwalić.  Mam jeszcze sweter z beżowej Sonaty, który jeszcze nie doczekał się zdjęcia ale wkrótce postaram się je zamieścić.

środa, 23 kwietnia 2008
Sonatowe szaleństwo!!!

 Sonatowe robótki zakończone.

Pierwsza z  Sandry 6/2007 model 23

Następnie szary top ze strony http://yarnart.ru

I na koniec tunika ze strony www.garnstudio.com

Koniec tych trzech robótek ,ale wzięło mnie na tą Sonatę i zamówiłam jeszcze białą, z której robię dla siebie żakiecik według schematu z Sandry 04/2008  zdjęcie  z gazety zamieszczam poniżej, mam nadzieję,że ten model nie będzie mnie poszerzał, zwykle unkam wzorów warkoczowych w swetrach dla siebie.Zamówiłam  też beżową ale jeszcze nie wiem co z niej zrobię. Sonaty kupuję na www.zamotane.pl i bardzo polecam robienie tam zakupów.

 

czwartek, 27 marca 2008
A z szarej Sonaty...

...będzie taki top, nie pamiętałam gdzie go znalazłam , ale na zdjęciu jest adres strony rosyjskiej, opis oczywiście też po rosyjsku. Trochę przetłumaczyłam, reszty się domyśliłam i poszło.

A oto moja robótka. Mam przód i tył, pozostało pozszywać i zrobić plisę dekoltu.

Ten kolor Sonaty jest świetny, popiel T-2. Jestem bardzo zadowolona z efektu, Sonata przypadła mi do gustu. Mam jeszcze niebieską i robię z niej top z Sandry 6/2007, model 23. Opis też jest po rosyjsku, ale udało mi się go rozszyfrować z pomocą malgohy, która podpowiedziała mi jak wykonać kwiatuszki wokól dekoltu. Kupiłam też jasnofioletową Sonatę na tunikę. Nie wiem czy wyjdzie identyczna, napewno będzie trochę krótsza. W opisie rozszyfrowałam, że robi się na okrągło drutami na żyłce. Ja napewno nie będę tak robić, zrobię przód i tył oddzielnie. Nie udało mi się przetłumaczyć całego opisu ale mniej więcej wiem o co chodzi.

 

 

piątek, 21 marca 2008
Życzenia Świąteczne.

Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych,

Życzę wszystkim odwiedzającym mój blog

Zdrowych, pogodnych Świąt Wielkanocnych,
pełnych wiary, nadziei i miłości.
Radosnego, wiosennego nastroju,
serdecznych spotkań w gronie rodziny
i wśród przyjaciół
oraz wesołego Alleluja

piątek, 07 marca 2008
Sonata.
Zainteresowała mnie ta włóczka czytając jej recenzje i oglądając na blogach wykonane z niej wyroby. Wybrałam się więc do jedynej w moim miasteczku pasmanterii by ją obejrzeć z bliska. Niestety spotkało mnie rozczarowanie, ponieważ nie mbyło Sonaty, nie wiedzieli nawet jak ona wygląda. Wróciłam do domu z niczym, ale jak to wrócić z niczym ? Zasiadłam do komputera i przejrzałam sklepy internetowe w poszukiwaniu tejże Sonaty. Znalazłam ją w kilku sklepach, ale najniższa cena była w sklepie www.zamotane.pl, zakupiłam dwa kolory: niebieski i szary. Było to w piątek. I jakie było moje zdziwienie, gdy listonosz przyniósł paczuszkę w poniedziałek. Do przesyłki były dołączone próbki innych włóczek. Byłam bardzo mile zaskoczona. Włóczka bardzo mi się podoba i od razu rozpoczęłam nową robótkę.
poniedziałek, 03 marca 2008

Tak wygląda kamizelka z moheru

Zrobiłam w czasie swojej choroby tunikę wdług własnego pomysłu z Kalinki. Efekt zadawalający ale robiło się trochę trudno, ponieważ rozdzielała się włóczka.

Kończę robić dla siebie top z bolerkiem, a potem chcę wreszcie dokończyć serwetę.

wtorek, 19 lutego 2008
Dawno mnie nie było.

Miałam problem ze zdrowiem,  już wszystko jest dobrze. Ale to nie znaczy,że niczego nie wyprodukowałam. Narazie mogę pokazać bolerko z czerwonej włóczki, aparat rozjaśnił kolor, w rzeczywistości jest sporo ciemniejszy. Miałam problem z tą włóczką bo okazało się,że jeden z motków jest trochę jaśniejszy i włóczka jest odrobinę cieńsza, mimo, że miały taki sam numer. Niestety zauważyłam to dopiero w trakcie roboty, musiałam trochę spruć. Zrobiłam tył i przody z ciemniejszej włóczki, a rękawy są w paseczki, robiłam 2 rzędy ciemniejszą, a potem 2 rzędy jaśniejszą i tak na zmianę. Na pierwszy rzut oka są one nie widoczne, efekt jest dla mnie zadawalający. Ten pomysł podsunęła mi Dagi, miała podobny problem. Mnie przytrafiło się coś takiego pierwszy raz i mam nadzieję, że ostatni.

Zrobiłam również dla siebie sweterko-tuniczkę oraz kamizelkę , której zdjęcie z gazety umieszczałam wcześniej. Nie zrobiłam jeszcze zdjęć, więc nie mogę się pochwalić. Serweta na ławę narazie czeka nie dokończona.

Cały czas śledzę blogi koleżanek "po fachu" i jestem pod wielkim wrażeniem ich prac. Jesteście super!!!

piątek, 18 stycznia 2008
Brak czasu!

Z czasem na robótki u mnie kiepsko a jak na złość ciągle ktoś chce żeby mu coś zrobić. W związku z czym jetem w trakcie robienia trzech robótek na raz, a dwie czekają w kolejce. Robię serwetę, sweter dla siebie, zdjęcia zamieszczałam wcześniej. Zaczęłam robić dla znajomej kamizelkę, ma wyglądać podobnie jak na zdjęciu tylko dekolt ma być mniejszy.

A tak to narazie wygląda

Jest to piękny moher z Inter-Foxu, bardzo mięciutki. Robiłam z niego zielony beret.

A z tej włóczki również z Inter-Foxu będzie bolerko, kolor jest ciemniejszy niż na zdjęciu.

W kolejce czeka też włóczka na czapkę, bardzo gruba biała, pruta z szalika kupionego na ciuchach.

poniedziałek, 14 stycznia 2008
Serweta na ławę i inne.

W robieniu serwety jestem na takim oto etapie

W między czasie zrobiłam beret dla znajomej, starszej pani.

I jeszcze jedna rozpoczęta robótka tym razem dla siebie, będzie to sweterek z reglanowym rękawem 3/4. Sweter mojego pomysłu, narazie wiem, że rękaw będzie reglanowy a dalej zobaczę co mi przyjdzie do głowy. Mam nadzieję,że będzie dało się w nim chodzić. Włóczka jest bardzo mięciutka z dodatkiem angory.

wtorek, 08 stycznia 2008
Kolejna robótka.

Jest to beret. Zdjęcie nie wyszło zbyt dobrze ale robiła je moja córka. Beret jest dla mojej znajomej, zrobiony z włóczki moherowej.

Kolejna robótka, którą zaczęłam robić to serweta na ławę. Narazie jestem na takim etapie:

Chcę ją zrobić jak najszybciej bo czekają na mnie kolejne robótki, no i oczywiście nie mogę się doczekać efektu końcowego. A tak mało mam czasu na robienie z powodu pracy i wielu innych domowych obowiązków, zresztą jak większość kobiet.

O autorze

Odsłony strony